Diablo z La Spezia

Sobotni wieczór, mam ochotę na pizzę. Ok dzwonimy do La Spezia a co. Pizza przyjechała w niecałe 30 minut. Fajnie bo szybko.
Zamówiłem: ”
EL DIABLO
sos pomidorowy, ser, szynka, pieczarki, papryka piri – piri, sos tabasco, płatki chili

Dostałem coś takiego:

Nie wygląda to ani nie smakuje jak  papryka piri – piri, sos tabasco, płatki chili a raczej jak ser i czarne oliwki a na drugiej połowie jak ciasto z pieczarkami. Cóż pomyłki się zdarzają. Dlaczego najczęściej mi się to trafia?  Ciekawe jaką minę ma osoba, która dostała moja pizze. Smacznego życzę.

Pizza przyjechała gorącą, smaczna aczkolwiek bez wyrazu bo wiadomo, nie ma tabasco nie ma smaku. Całe szczęście, że miałem w domu piri i tabasco. Po dodaniu dało się to jeść. Pozytywnie dobre ciasto ale pomylenie zamówień to przykra sprawa. Rozumiem, że sporo ich może być i nie da się nad wszystkim zapanować. Nie jestem uprzedzony do tej pizzerii. Zamówię jeszcze nie raz. Dobra jest.

PS. Druga połówka jest chyba wegańska. Nie lubię pizzy bez mięsa. Maryna Wojciechowska jest podobno weganka  i tak byście jej nie odmówili. Zjadłem całą pizze.

Jednak do cholery jak zamawiam pizze na ostro to przynieście mi chociaż coś z peperoni!

Przepraszam, że nie ma namiarów na lokal  itp. Będą jak właściciele lokali wszelakich  się na to zgodzą.

Twitter Digg Delicious Stumbleupon Technorati Facebook

2 Komentarzy to “Diablo z La Spezia”

  1. a ja zamawiałem z La Spezi nie dawno i strasznie się zawiodłem zamówiłem Mafie to wszystkie składniki były „pokruszone” strasznie mi nie smakowała osobiście preferuje pizze tylko z Cathering Artur oraz z Margeritty. Pozdrowionka dla smakoszy ;)

  2. Zamawiałem 2 razy za pierwszym razem pizza nawet ok ale za 2 razem to była masakra możliwe że miałem pecha i trafiłem na kijowego kucharza ale już mam lekką nie chęc do tego lokalu.