Ryba po seczuansku

Kolejne danie na wynos.  Tym razem ryba po seczuańsku. Danie wygląda bardzo apetycznie za sprawą dużej ilości warzyw i wygląda kolorowo. Ryba jest smaczna w połączeniu z słodko-kwaśnym sosem i warzywami.

Nuta chili jest niestety prawie niezauważalna, a to danie powinno być chociaż średnio ostre. Nie jest. Brakuje też czosnku.

Polecam dołożenie we własnym zakresie trochę sosu chili do dania. Będzie dużo lepsze.

Jest to prawdopodobnie najlepsze danie z rybą w roli głównej w Złotym Smoku. Pamiętajcie, że ryż jest kiepskiej jakości i że surówka jest ta sama od 10 lat i jedna do wyboru.

Nie wiem dlaczego ale obiecuje, że się dowiem dlaczego akurat taka surówka jest podawana tyle lat.

Twitter Digg Delicious Stumbleupon Technorati Facebook

2 Komentarzy to “Ryba po seczuansku”

  1. i to jest wlasnie ten wasz wschodnioeuropejski poped za nowosciami :-) jesli surowka smakuje klientom od lat, to cos w tym jest, nie? na zachodzie wlasnie uznane od lat produkty sa w modzie ale w stargardzkiej metropolii to stale musi byc cos nowego. Na przyklad surowka. :-)

    wiecej optymizmu drodzy wschodnioeuropejczycy ,)

    pozdrawiam z Niemiec

  2. Mnie w szkole uczyli, że jesteśmy w europie centralnej:>