Ryba ze smoka

Po zupie bambusowej przyszła kolej na rybę 5 smaków. Złoty Smok na Chrobrego.  Cóż jak każdy się domyśla sa to kawałki ryby w panierce. Całość jest wymieszana z warzywami i sosem lekko pikantnym. Ryba jest miękka, warzywa smaczne. Brak jednak jakiegoś przebijającego się smaku. Całość jest zjadliwa ale jak ktoś Ciebie spyta co jadłeś to powiesz, że rybę Zapomnisz o warzywach. Zapomnisz o fasoli, pieczarkach i marchewce. Ryz tradycyjnie jak to w naszym mieście posklejany i nędzny. Surówka to tradycja chińskich barów, kapusta z dodatkiem orzechów. Czy to prawdziwe orzechy? Pewnie tak. Nie lubię tych surówek. Są jeszcze gorsze od colesława. Ogólnie danie bez wyrazu aczkolwiek można zjeść. Jeśli nie jesz za często chińskiego to będzie Ci na pewno smakować. Jeśli jesz często chińskie/wietnamskie to nie zamawiaj tego. Ogromna porcja jedzenia za 13 złotych.

Przepraszam, że nie ma namiarów na lokal  itp. Będą jak właściciele lokali wszelakich  się na to zgodzą.

Twitter Digg Delicious Stumbleupon Technorati Facebook

3 Komentarzy to “Ryba ze smoka”

  1. jem tam dość często i jedzenie mają smaczne, a co do ryżu zgadzam się w 100% :)

  2. A Jak dla mnie to lekka podróba prawdziwej Chińskiej kuchni. Najlepszą chińszczyznę do tej pory to jadłem w Galaxy jak narazie w Stargardzie nie znajdę nic dobrego z tego gatunku gastronomii.

  3. a byliście w Asia Express na Szczecińskiej? Ja jem często i tam to jest właśnie dobra kuchnia. Przy okazji czytso i apetycznie. zupełnie inny poziom niz zlotym smoku.